Marketing lekturowy? Czemu nie!
Czytanie lektur nie musi być nudne, można przecież dzięki nim dowiedzieć się czegoś o zwyczajach, kulturze minionych czasów, czy krain geograficznych. Dlaczego lektury musza kojarzyć się z nieprzemijającymi opisami krajobrazów, monotonnymi dialogami, brakiem akcji? Nie można zachęcić uczniów do lektur tak by od tej samej, której zwyczajnie by nie znosili, nie mogli oderwać wzroku? Są chyba jeszcze jakieś małe sztuczki, które przyciągną uczniów do przeczytania lektur. Tyle rzeczy kupujemy bezużytecznych, tyle czasu tracimy na coś, co wydawało się ciekawe, dlaczego inni potrafią sprzedać i zareklamować swoje produkty, a o lekturach szkolnych nikt nie pomyślał? Mus być jakiś sposób, by skutecznie doradzić uczniom ciekawą naszym zdaniem książkę, i na pewno nie będą zawiedzeni po przeczytaniu, tak jak są często zawiedzeni wieloma kupionymi, czy użytymi produktami. Z książką jest inaczej. Jeśli tylko dadzą się porwać przygodzie, z pewnością wyniosą z niej jakąś mądrość. Wychowujmy młodych lekturami, tyko znajdźmy najpierw sposób jak ich do nich przekonać.
Lektury .